• Zainteresowany?

Blog

  • Zachodnie brzegi Jan Mayen

    Drugiego dnia naszej wizyty na Jan Mayen planowaliśmy opłynąć wyspę od zachodu i przestawić się do drugiej zatoki po jej północnej stronie. Załoga podzieliła się na grupę pieszą i żeglarską. Marcin, Mietek, Marzenka i Grzesiek postanowili przejść wyspę w poprzek. Na całe szczęście morze trochę się uspokoiło i udało się ich wysadzić na brzeg suchą stopą. Umówieni byliśmy za około 6 godzin w następnej zatoce.

  • Wizyta w stacji radiowej na Jan Mayen

    Zaraz po rzuceniu kotwicy w zatoczce Baatvika wywołałem na radiu stację radiową Jan Mayen prosząc o pozwolenie zejścia na ląd. Natychmiast odezwał się przesympatyczny komandor stacji. Choć za zejście na ląd trzeba było zapłacić, to każdy z nas zdawał sobie sprawę, że jest w tym odległym miejscu może pierwszy i ostatni raz w życiu, więc długo się nie zastanawialiśmy...

  • Szybki przelot na Jan Mayen

    Wczoraj zakotwiczyliśmy w zatoce Baatvika obok stacji radiowej, którą obsługuje 20 osób. Ostatnią dobę pogoda dała nam trochę w kość, ale generalnie cały przelot dość udany. Było zimno (do 2 stopni), mokro, wietrznie (do 35 węzłów), wyboiście ale co najważniejsze bardzo SZYBKO i wszystko na żaglach (co w rejonach arktycznych nie jest takie oczywiste). 

  • Spacer po Longyearbyen

    Początkowo w ogóle nie planowałem szwędać się po Spitsbergenie. Myślałem, żeby zaraz po dopłynięciu do Longyearbyen zmienić załogę i pożeglować dalej na Grenlandię, ale tak mi Kazek naopowiadał o wspaniałościach Svalbardu, że musiałem plan troszkę rozszerzyć ;) Jak się potem okazało była to jak najbardziej słuszna decyzja.

  • LYOFOOD partnerem rejsów SKIFF

    Żeglując w odległych miejscach, gdzie często brakuje świeżych produktów w sklepach lub w ogóle - nie ma sklepów, koniecznie jest wcześniejsze zaopatrzenie się w żywność. Niestety rzadko świeże produkty (np. warzywa, owoce, mięso) mają wystarczającą datę przydatności do spożycia. W takiej sytuacji na ratunek przychodzi żywność liofilizowana. Po przetestowaniu różnych firm, szybko odkryliśmy że polska firma LYOFOOD jest po prostu najsmaczniejsza. Z radością, więc dzielimy się informacją, że rozpoczeliśmy współpracę z LYOFOOD! 

  • Dopłyneliśmy na Spitsbergen - pierwsze spotkanie z lodowcem

    Kiedy koło 5 nad ranem z prawej burty minęliśmy Przylądek Południowy i wjechaliśmy w cień Spitsbergenu wiatr nagle się wyłączył. Zwinęliśmy żagle i odpaliliśmy silnik. Mnie na pierwszy rzut oka zaskoczyła ilość śniegu. Spodziewałem się, że będzie bardziej brązowo, a tu normalnie prawie Alpy zimą...

© Agencja Żeglarska SKIFF-Michał Palczyński 02-784 Warszawa ul. Arctowskiego 24, tel: +48 601 27 47 05, info@skiff.pl